Formalności

Niestety zakup mieszkania nie jest tak prosty jak zakup czegokolwiek w sklepie. Proste nie jest również prawo własności. Do kwestii własnościowych przywiązać trzeba szczególną wagę, ponieważ było wiele przypadków, gdy ludzie, mimo wpłacenia pełnej kwoty nie stawali się właścicielami mieszkań, najczęściej z powodu pewnych uchybień prawnych, chociaż np. w Krakowie parę lat temu była głośna sprawa oszustów, podszywających się pod spadkobierców przedwojennych właścicieli kamienic na krakowskim Kazimierzu.

Aby więc zabezpieczyć się przed takim rozwojem sytuacji, warto upewnić się, co do wpisów w księgach wieczystych i na dziesiątą stronę sprawdzić osobę od której kupujemy mieszkanie.

W przypadku domu, tego typu działania musimy podjąć również - jeśli chodzi o własność działki. Zakup działki na wolnym rynku, to dość duże pieniądze,
które niejednokrotnie stanowi taką wartość jak 50% mieszkania w mieście.

Bardzo często więc domy budowane są na działkach odziedziczonych w rodzinie. Tutaj jednak, musimy wciąż być ostrożni. Jak mawia przysłowie "Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach". Niezależnie od zapewnień rodziny, że "po co tracić pieniądze na notariusza", radzilibyśmy postępować jednak "twardo". Dlaczego? Bardzo często właśnie to w rodzinie odgrywają się dantejskie sceny dotyczące podziału majątku. Niejednokrotnie rodzina okazuje się być bardziej pazerna niż obcy ludzie.

Jeśli ten fakt nas nie dotyczy, bowiem kupujemy mieszkanie od obcej osoby, musimy być przygotowani na inne problemy. W większości są one konsekwencją
socjalistycznego systemu z lat 1945-89 r. Zdarzają się przypadki gdy osoba
nie informuje o pełnym stanie prawnym lokalu. Dlatego należy sprawdzić to w księgach wieczystych. Jakie są najczęstsze przypadki?

- osoba nie posiada tytułu pełnej własności, np. w przypadku mieszkań spółdzielczych

- osoba posiada udział w budynku który nie jest przypisany do konkretnego mieszkania, posiada jednak "wskazanie na", albo przydział - my jako kupujący.